PORADY LOGOPEDY
Chciałem zapytać o pacjenta, u którego wywołaliśmy prawidłowe brzmienie głoski [r] -> z uwularnego. Mama po pół roku przerwy prosi o dodatkowe lekcje, z tego powodu, że podczas mówienia chłopiec się ślini (ma12 lat) i mówi tak szybko, że stał się miej zrozumiały. Dodam, że chłopiec jest bardzo bystry, rodzice chcą, żeby został prawnikiem po ojcu i potrzebuje ładnej dykcji. Ma wadę zgryzu (tyłozgryz), ortodonta zalecił aparat na noc, czy to może mieć wpływ na wspomniane ślinienie? I w jaki sposób prowadzić terapię logopedyczną, żeby się z tym uporać, od czego zacząć, środkowy przepływ powietrza, może jakieś scenariusze na giełkot (choć podczas wcześniejszej terapii rotacyzmu nie zwróciłem na to aż takiej uwagi, może minimalnie za szybkie tempo mówienia było?
Używanie aparatu ortodontycznego może niekiedy na początku powodować dyskomfort w czasie mówienia lub ułożenia języka i domknięcia ust, jeśli chodzi o aparat zakładany na noc. Jednak gdy dziecko już się do niego przyzwyczai i odnajdzie wygodny dla siebie sposób ułożenia ust i języka w jamie ustnej, dyskomfort powinien minąć, a sam aparat nie powinien mieć większego wpływu na zwiększoną produkcję śliny czy też sposób jej odprowadzania. Być może chłopiec ssie lub zasysa aparat w czasie jego użytkowania,a po jego usunięciu w podobny sposób "bawi się" artykulatorami. Takie zachowanie jednak występuje raczej u dzieci w młodszym wieku, które nie są do końca świadome swoich odruchów i nie kontrolują pewnych czynności w obrębie jamy ustnej. Przyspieszone tempo mowy i nieodpowiedni sposób kierowania powietrzem w czasie mówienia może natomiast wpływać również na sposób odprowadzania nadmiaru śliny, osoba, która nieekonomicznie wykorzystuje pobierane powietrze może również w nieprawidłowy sposób, nieregularnie i rzadziej połykać wyprodukowaną ślinę, co prowadzi do jej gromadzenia się w jamie ustnej lub powstawania nieestetycznych zaschniętych śladów w kącikach ust. Taki problem wymaga zastosowania w terapii sposobów zaczerpniętych z tzw. logopedii artystycznej i kultury żywego słowa. Ćwiczenia na tekście warto poprzedzić reedukacją sposobu oddychania, czasem nawet połykania, kierowania głosem, różnego rodzaju ćwiczeniami oddechowymi i fonacyjnymi na samogłoskach, by nauczyć dziecko jak optymalnie oddychać w czasie mówienia i w czasie spoczynku. Warto również skorzystać z pozycji Bożeny Toczyskiej lub do "Logopedii artystycznej" B. Kamińska, S. Milewski. Można także wypróbować metody stosowane w terapii osób jąkających się, czyli np. powolny, delikatny start mowy, przedłużone mówienie (M. Chęciek, Z. Tarkowski). W takim przypadku warto zwrócić uwagę dziecka na sposób w jaki mówi, by zastanawiało się nie tylko nad treścią ale i sposobem wypowiedzi, czyli odwrotnie niż np. w terapii niepłynności mowy.
Jeśli napotkaliście Państwo na podobny problem i chcielibyście uzyskać indywidualną poradę ekspercką - zachęcamy do zadawania pytań.
Logopeda radzi
Uzyskaj dostęp do:
Jak korzystać z serwisu?
Terminarz
Ćwiczenia na życzenie
Szukasz ćwiczenia? Zgłoś nam, jakiego ćwiczenia potrzebujesz, a nasi eksperci opracują je specjalnie dla Ciebie.
Skorzystaj z zaproponowanych przez Twojego logopedę materiałów, które znacznie przyśpieszą efekty terapii zaburzenia:
Życzymy jak najlepszych efektów!