PORADY LOGOPEDY
Dziecko 3,5 roku, od roku prowadzony metodą krakowską. Obecnie jest na etapie czytania, przy czym wymienia pojedynczo literki w wyrazie, nie czyta całości. Sylaby, tzw. paradygmaty czyta również jako dwie głoski, np. BA = a, b lub b, a czytane osobno. Sylaby PU, PY - rozpoznaje po spółgłosce, ale zawsze dodaje samogłoskę A, czyli czyta PU, jako PA itd. Rozumiem, że gdzieś się wkradł błąd w terapii i należy wrócić do wcześniejszych etapów tej metody, czy zacząć od początku? Logopedzi, którzy prowadzili chłopca, zmieniali się już 3 razy. Chłopiec jest autystyczny. Nie lubi czytania sylab, reaguje na te ćwiczenia bardzo nerwowo lub próbuje zasnąć, co często mu się udaje. Jak powinna wyglądać terapia logopedyczna? Proszę również o literaturę.
Jeśli jest Pani przekonana, że chce kontynuować pracę właśnie tą metodą, to proszę wrócić do samogłosek i następnie próbować przejścia do kolejnej sylaby z pominięciem paradygmatu z głoską P. Każde dziecko ma inne preferencje oraz możliwości językowe i artykulacja głoski M może okazać się dla dziecka łatwiejsza niż teoretycznie wcześniejsza P. Jednak radziłabym się dobrze zastanowić, czy właśnie ta metoda jest odpowiednia dla Pani pacjenta. Jeśli po tak długim czasie terapii nie są widoczne żadne postępy, a dziecko nie jest zainteresowane czytaniem, a wręcz nie lubi tych ćwiczeń, to nie ma powodu, by wykazywać się intencją komunikacyjną, o co najbardziej zabiegamy. Czytanie dla samego czytania i poznawania sylab również nie ma sensu, najważniejsze jest stosowanie w mowie poznawanych głosek i sylab, dlatego może warto nieco zmienić styl pracy i zamiast czytania, jedynie powtarzać i „opowiadać” ilustrację z książeczek tej serii. Nadać konkretne znaczenie sylabom i wykorzystać ćwiczone głoski w prostych zabawach, np. żegnać się z misiem wypowiadając reduplikowaną sylabę PA PA, nadać imię lali z obrazka PO PO, itp. Ważniejsze jest, by dziecko używało jak najwięcej sylab, później słów i całych zdań, a nie rozpoznawało ich graficzne symbole. Można też wprowadzać zabawy z wykorzystaniem przedmiotów codziennego użytku, którym nadamy dźwiękonaśladowcze nazwy, np. odkurzacz UUU, włącznik lampy CYK/PYK. Takie bliższe doświadczeniom dziecka nazwy mogą szybciej wejść do słownika biernego dziecka, a następnie z czasem i większą ilością powtórzeń nawet do słownika czynnego. Możemy nazywać ilustracje przedstawiające zabawki, produkty spożywcze, dobierać je w pary itp.
Jeśli napotkaliście Państwo na podobny problem i chcielibyście uzyskać indywidualną poradę ekspercką - zachęcamy do zadawania pytań.
Logopeda radzi
Uzyskaj dostęp do:
Jak korzystać z serwisu?
Terminarz
Ćwiczenia na życzenie
Szukasz ćwiczenia? Zgłoś nam, jakiego ćwiczenia potrzebujesz, a nasi eksperci opracują je specjalnie dla Ciebie.
Skorzystaj z zaproponowanych przez Twojego logopedę materiałów, które znacznie przyśpieszą efekty terapii zaburzenia:
Życzymy jak najlepszych efektów!