PORADY LOGOPEDY
Witam, Chciałabym zapytać od czego rozpocząć terapię i jak pracować z dzieckiem autystycznym bez kontaktu do tego ciągle płaczącym?
Rozpoczynając terapię z trudnym dzieckiem, niechętnym do pracy i współpracy z terapeutą, nie tylko z autyzmem ale też innymi zaburzeniami, należy przede wszystkim poznać jego zainteresowania, przeprowadzić szczegółowy wywiad dotyczący jego najbliższego otoczenia. Należy poznać z kim lubi przebywać, kto jest dla niego ważny, co lubi jeść, w co się bawić, itd. Na takich informacjach można oprzeć wszystkie późniejsze działania, ponieważ praca terapeutyczna powinna się opierać na poszerzaniu kompetencji komunikacyjnych, ale i społecznych. Jeżeli podamy dziecku to, co lubi, postaramy się zdobyć jego sympatię i zainteresowania, to uzyskamy lepsze i szybsze efekty, niż np. zmuszając je do tzw. „pracy stolikowej”, której nie lubi, a która wywołuje w nim bunt i chęć ucieczki. Szczególnie w pracy z dzieckiem z autyzmem trzeba dbać o komfort podopiecznego, rozbudzać w nim intencję komunikacyjną i poznawczą. Jeśli dziecko będzie robiło coś wbrew sobie, „na siłę”, to efekty naszej wspólnej pracy będą marne i powolne. Dziecko zawsze musi być zainteresowane prezentowanym mu materiałem zadaniowym, musi czuć potrzebę bycia w kontakcie z terapeutą. Nawet wtedy, gdy początkowo terapeuta jest jedynie środkiem do zdobycia pożądanej przez dziecko zabawki, zaspokojenia konkretnej potrzeby, można dążyć do zmiany tej roli dorosłego. Kilka pierwszych spotkań jest najważniejszych dla rozwoju prowadzonej terapii, jeśli dziecko zrazi się do terapeuty lub poczuje zbyt duży przymus na początku, może czuć opór przed kolejnymi spotkaniami, ciężej będzie mu się również otworzyć na nowe doznania, informacje i doświadczenia. Na początkowym etapie terapii, dobrym sposobem nawiązania relacji z dzieckiem jest pozostawienie mu chwili na samotną eksplorację przestrzeni, być może potrzebuje takiego czasu na wyciszenie się i samodzielne wybranie przedmiotu, który będzie impulsem do dalszej, wspólnej zabawy. Często nadmierne zachęty i usilne próby uspokojenia dziecka przynoszą odwrotny efekt. Na jednych z pierwszych zajęć można zaproponować dziecku jedną lub dwie zabawy, najlepiej takie, które zna z domu, zaprosić do wspólnej zabawy. I z każdym kolejnym spotkaniem rozszerzać repertuar zabaw tak, by po jakimś czasie dziecko samo mogło wybrać z kilku przedstawionych mu aktywności swoją ulubioną. Łatwiej wejść w kontakt z dzieckiem, jeśli wszystkie prezentowane mu akcesoria, pomoce i zabawki będzie się pokazywać na wysokości swojej twarzy tak, by choćby mimochodem zatrzymało swój wzrok na twarzy dorosłego. Kierowane do dziecka komunikaty powinny być jasne i zrozumiałe, okraszone wyrazistą mimiką, wręcz przerysowaną, teatralną, by była czytelna w odbiorze i możliwa do naśladowania. Po to, by ułatwić dziecku zrozumienie sensu wspólnych zajęć trzeba wyznaczyć widoczne ramy takiemu spotkaniu, najlepiej gdyby za każdym razem rozpoczynało się i kończyło w taki sam sposób, np. piosenką lub specyficznym pożegnaniem, wierszykiem, tańcem. Taka stałość i powtarzalność, a zarazem przewidywalność może zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa, pokazać, że warto przychodzić na takie zajęcia, gdzie może wydarzyć się coś ciekawego, gdzie nie spotka go żadna krzywda. W tym celu można stworzyć z dzieckiem obrazkowy, rysunkowy (lub z wykorzystaniem zdjęć) plan zajęć, który pomoże w ustrukturyzowaniu ram spotkania. Uprzedzi to, co ma za chwilę nastąpić i podpowie ile zadań/zabaw czeka jeszcze na dziecko. Stopniowo należy rozszerzać zakres działań i zabaw, wprowadzać i modelować sytuacje zmuszające dziecko do dokonania wyboru z dwu lub z czasem więcej, zabaw, aktywności. Praca na początkowym etapie powinna się opierać głównie na wspólnej zabawie, budowaniu kontaktu emocjonalnego ale i wzrokowego, zainteresowaniu dziecka drugą osobą, dzieleniu pola uwagi, a więc i dostrzeganiu relacji międzyludzkich, ich obserwacji i dawaniu odpowiednich wzorców zachowań. Często im prostsza zabawa, tym więcej kompetencji pomaga budować, np. zabawa w karmienie lali, przewożenie ładunku autem. Każdej zabawie nawet schematycznej trzeba nadawać sens, np. piętrzenie wieży z klocków można zamienić w budowanie domku dla taty, ustawianie autek w rzędach w zabawę w garaż, itp. Dobrze, gdy od początku wprowadzamy również zabawy naprzemiennie, gdzie dziecko musi chwilę poczekać na swoją kolej, np. wrzucanie klocków do pudełka opierając się na zasadzie „raz Ty, raz ja”, dorysowywanie elementów rysunku, itp. Każde działanie wspólne, nastawione na „bycie razem” jest już działaniem terapeutycznym.
Jeśli napotkaliście Państwo na podobny problem i chcielibyście uzyskać indywidualną poradę ekspercką - zachęcamy do zadawania pytań.
Logopeda radzi
Uzyskaj dostęp do:
Jak korzystać z serwisu?
Terminarz
Ćwiczenia na życzenie
Szukasz ćwiczenia? Zgłoś nam, jakiego ćwiczenia potrzebujesz, a nasi eksperci opracują je specjalnie dla Ciebie.
Skorzystaj z zaproponowanych przez Twojego logopedę materiałów, które znacznie przyśpieszą efekty terapii zaburzenia:
Życzymy jak najlepszych efektów!